Blog o wszystkim inaczej

Wpisy

  • czwartek, 22 lutego 2018
    • Psychologia Śmierci

      1. Nie znasz Dnia ani Godziny

        Jak głosi znana wszystkim maksyma,nie znasz dnia ani godziny,bo co by było gdybyśmy znali liczby naszego odejścia z tego Świata?
        Ten wpis nie jest ani instrukcją ani stwierdzeniem tym bardziej gdy ból i strach rozrywa nasze serca gdy odchodzą nasi bliscy,każdy jest inny i każdy inaczej to przeżywa,ale często zapominamy o bardzo ważnych i istotnych rzeczach,gdy już nie ma nadziei,oddajemy wszystko w ręce Boga....
        My młodzi tak np przed 40 rokiem życia gdy zdrowie nam dopisuje,robimy kariery w kraju lub za granicą nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo gonimy,by piąć się po szczeblach karier,awansów przy czym najczęściej cierpią nasi najbliżsi że nas nie ma przy nich.....
         
        lekkostrawny_zegar_1
          
        Jak ma się własną już rodzinę to jakby jest łatwiej że nie zostajemy z tym wszystkim sami(widziane z punktu Dziecka które traci rodzica) Często się zastanawiamy co będzie dalej,co można jeszcze zrobić? Tak naprawdę wszystko w rękach Boga ale także lekarzy.....
        Gdy przeżywamy to wszystko gdy nasi najbliżsi zachorowali na ciężką chorobę w której nie ma już nadziei na poprawę dziękujmy Bogu za każdy dzień,módlmy się za ulgę w cierpieniu...często się słyszy ... ''Dlaczego..przecież Tata...Mama...Brat...Siostra to bardzo dobrzy ludzie,skromni,religijni nigdy nikomu krzywdy nie zrobili'' dlaczego tak muszą cierpieć?
        Niestety ale ta wielka tajemnica dlaczego tak jest nie jest znana chyba nikomu
        Nasi najbliżsi wcale nie muszą cierpieć za swoje grzechy a właśnie za nasze lub nawet za dusze w czyśćcu ale tak naprawdę to wielka tajemnica.....ale polecam sobie zrobić rachunek sumienia..czyżby my byliśmy w porządku dla nich? lub dla innego bliźniego,a może trochę obraziliśmy się na Pana Boga i przestaliśmy chodzić do Kościoła?
        Jestem pewien że każdy odpowie sobie ...Tak! byłem nie w porządku......
         

         Szacunek przede wszystkim 

         

        Czy zastanawialiście się kiedyś że za mało czasu spędzacie np z waszymi dziećmi,żonami,mężami czy rodzicami?,nie macie pojęcia jak boli gdy czas waszych bliskich gaśnie a czasu już nie ma,że z czasem odbiera już im mowę,choroba galopuje w szybkim tempie i nie ma czasu ani porozumienia między wami..zostają tylko gesty,niedopowiedziane słowa...
        Ja mam to szczęście że mam kochanych rodziców i w moim położeniu spędzałem z nimi bardzo dużo czasu,i  jak w każdej rodzinie były dobre jak i złe dni,ale zawsze razem..bo zgoda w rodzinie przede wszystkim najwyższy priorytet!
        Robiono nawet kiedyś badania na kilkudziesięciu obywatelach różnych krajów czego najbardziej żałują w życiu i osobny które już mają swoje rodziny,dzieci wpisali że najbardziej żałują że poświęcili za mało czasu rodzicom tym bardziej to boli gdy ich już nie ma.
        Rodzice to nasi ziemscy opiekunowie nasze drogowskazy i krew mnie zalewa lub nawet do końca nie wiem co myśleć jak ktoś mówi że nienawidzi swoich rodziców lub nawet życzy im śmierci bo nie zrobili tego czego by chcieli lub rodzice za biedni ......oczywiście nie wiem co powiedzieć w drugą stronę gdy rodzice krzywdzą świadomie swoje dzieci fizycznie i psychicznie,ale co by nie było nie można życzyć np śmierci nikomu......
        W ostatnich chwilach jakaś dziwna siła wypiera nam z umysłu złe chwilę lub złe myśli i nawet nie pamiętamy że byliśmy nie zawsze dobrzy dla naszych rodziców że przez nasze zachowanie było im przykro.....teraz wiem że my jako ludzie za mało okazujemy sobie uczucia,że za mało mówimy że kogoś kochamy,że dziękujemy im za wszystko np rodzicom,dzieciom,rodzeństwu....
          

        Co będzie dalej? 

         
        Tego nie wie NIKT ani bardzo uczeni naukowcy,ani najwięksi zwierzchnicy kościołów Świata najróżniejszych wyznań....jedno jest pewne....każdy z nas kiedyś umrze i zakończy swoją drogę w ziemskim padole...
        Wiele razy słyszało się od lekarzy gdy pacjent był już w stanie agonalnym,zero kontaktu i reakcji na wszystkie bodźce że nas nie słyszy,nie widzi mimo że nawet ma otwarte oczy...ja wieżę że słyszy i widzi na swój sposób a było już wiele przypadków na świecie lub słyszało się często od znajomych czy w rodzinie że np córka lub mąż płakał przy jeszcze żyjącym ojcu lub Mamie,opowiadał jak bardzo kochają,że nie zdążyli powiedzieć jak bardzo ich kochają  ile jeszcze spraw by chcieli omówić o ile rzeczy się zapytać...a gdy już oni odeszli przyśnili się i odpowiedzieli na każde pytanie które było im zadane,a by było jeszcze ciekawiej były takie przypadki gdy już u pacjenta stwierdzono zgon....i nie ma życia po życiu?
         
         
        Każdy ma inne wyobrażenie tego miejsca ale trzeba wierzyć że nasi bliscy są już tam szczęśliwy,że nic ich tam nie boli i podobno są bardzo zdziwieni że my płaczemy po ich odejściu....przez wieki zostało spisane i opowiedziane miliardy przypadków co jest po drugiej stronie....i trzeba w to wierzyć! bo bez wiary człowiek zaczyna wariować tym bardziej gdy się zastanawia co będzie dalej jak jedna z najbliższych osób odchodzi a trzeba utrzymać dom,i żyć dalej...
        Nie ma konkretnego antidotum jak to przejść,wiem że w tym wszystkim lepiej gdy przygotowujemy się stopniowo do tego że to ciężka choroba będzie postępować ale wiemy że jeszcze te parę lat czy choćby kilka miesięcy nasi bliscy będą z nami,niż np śmierć nagła...
        Wtedy czujemy szok,złość i mamy więcej pytań niż odpowiedzi...a nawet często odwracamy się od Świata od Boga......tylko Bóg wie dlaczego tak uczynił,zresztą z drugiej strony każdy ma wolną wolę i wie co ma zrobić...jest bardzo wiele pytań bez odpowiedzi a gdy przychodzi taki moment modlitwa daje mi ukojenie by było lżej,dzisiaj tylko pędzimy nie mamy czasu dla bliskich,każdy się zamknął w czterech ścianach i żyje dla siebie lub jak kontakt to TYLKO na Facebook.....Szanujcie czas,szanujcie słowo i swoich bliskich i jedno jest pewne....Każdy z nas zobaczy ich po drugiej stronie...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      zwyczajnyinaczej
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 lutego 2018 15:57
  • wtorek, 06 lutego 2018
    • Czy warto Pomagać?

      Pomoc drugiemu człowiekowi przychodzi nam różnie,czasem nawet ktoś powie że to istna moda na pomaganie a jeszcze nie którzy że ktoś zrobił sobie z tego biznes....!

      Na naszym Polskim rynku zrobił się wysyp portali które pomagają zebrać wyznaczoną kwotę na jakiś cel,zazwyczaj są to portale gdzie mamy masę ludzi walczących z chorobami,osobistymi tragediami.

      Natomiast jest nie wiele lub tylko jedna gdzie możemy zbierać pieniądze nie TYLKO na walkę z chorobą,ale możemy prosić o pomoc w osiągnięciu celu jakim jest nasz projekt,np badania naukowe,budowa futurystycznych pojazdów czy modne u studentów zrzucanie się na prezent dla znajomych czy czynsz itp

      zwyczajnyinaczej_pomoc1

      Jednym z takich portali jest zrzutka.pl dzięki którymi możemy zebrać pieniądze na dany cel..

      To już moja druga zrzutka i mogę powiedzieć że weryfikacja przebiega poprawnie,i tutaj trochę zdanie do niedowiarków że jeżeli w opisie opisujemy chorobę czy inną naszą osobistą tragedię,zazwyczaj musimy dosłać dokumenty które to stwierdzają,więc raczej dobry myk dla osób które chciały by bez serca oszukać...

      Owszem spotkałem się z masą negatywnych stwierdzeń...''idź do pracy leniu,won,oszust itp trochę to smutne tym bardziej że to dobrowolna akcja a nie obowiązkowy abonament za rtv ;-)

      Osobiście uważam że warto pomagać,bo wierzę głęboko że dobro wraca,a krzykacze,pieniacze czy kanapowi eksperci sami nie mają to i innym nie dadzą....ja wychodzę z założenia że sam mam nie wiele ale dzielić się należy z bliźnim,bo żyjemy nie dla siebie a dla innych..przynajmniej tak uważam......

      Pierwszym razem zbierałem na studio i aparat by móc pracować jako fotograf dalej w zawodzie(podobno fotograficy przeważnie ci dobrzy mają masę kasy i jej nie potrzebują) a jak nie masz kasy na aparat to się tym nie zajmuj....możliwe...powiem że nie udało się zebrać zamierzonej kwoty,ale zainwestowałem w siebie i teraz jestem w całkiem innym miejscu niż byłem z 2 lata temu....

      Co do tematu.....zrzutka.pl się rozwija i chyba jako jedyna z danych portali nie pobiera prowizji od wpłat i wypłat(owszem jest opcja ale dobrowolna) a wiem ile kosztuje utrzymanie domeny,serwerów itp więc polecam sypnąć parę groszy chłopakom przy wpłacie na dany cel na tym portalu...

      Zapoznajcie się z historią Bartka...

      zwyczajnyinaczej_zrzutka2A oto moja krótka historia

      Mam na imię Artur i od ponad 17 lat fotografia wręcz bezgranicznie skradła mi serce,przebyłem ogromną drogę by być tutaj gdzie teraz jestem.

      Mój blog który prowadzę to : www.waszfotograf.com.pl

      Sam blog z początku był stroną typowo informacyjną,miał standardowe kategorie : o mnie,portret,fotografia ślubna itp

      A od ponad 5 lat szukałem swojego miejsca w blogosferze,różne platformy,design itp aż dobrnąłem do miejsca w którym jestem teraz.

      Przez ostatnie 3 lata ciężko pracowałem nad promowaniem strony ale głównie nacisk położyłem na tworzeniu stron by móc promować inne strony a zaniechałem samą moją stronę,tak samo jak kiedyś zajmowałem się fotografią produktów i po wykonaniu zadań sprzedałem osprzęt to w tej chwili by mi się przydał do packshotów aparatów do kategorii...

      Myślę że więcej opisałem na swojej zrzutce..która jak wspomniałem nie jest obowiązkowa ale sam portal stworzył możliwość nagradzania swoich darczyńców nagrodami za konkretne wpłaty...i tak więc u mnie możesz otrzymać np foto-książkę z moimi fotografiami a przy otwarciu jej imienną dedykację z podziękowaniami,dodatkowo foto obrazy na płótnie w rozmiarach nawet 50x50cm

      Możesz nawet zgarnąć sesję fotograficzną portretową czy sesję ślubną w plenerze,w niektórych przypadkach we wnętrzach....

      Jest opcja nawet pozycjonowania twojej strony internetowej czy bloga

      Koszta nie są kosmiczne ani pilne,no chyba że obiektyw który pozwoli robić ostrzejsze fotografie,reszta z czasem i powoli.

      Myślę że każdy znajdzie coś dla siebie i na koniec mogę powiedzieć że nie oceniajcie ludzi powierzchownie bo wielu przeżywa swoje tragedie w ciszy....

      zwyczajnyinaczej_zrzutka1

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Czy warto Pomagać?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      zwyczajnyinaczej
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 lutego 2018 22:20
  • sobota, 03 lutego 2018
    • Jak zostałem vaperem - Ratuj swoje zdrowie oraz pieniądze #1

      Jak pewnie wielu wie że byłem nałogowym palaczem,nie takim niedzielnym który chciał się pokazać i przy okazji zakrztusić ale mimo wszystko palił bo chciał być cool,ale takim który dzień rozpoczynał nie od umycia zębów a biegł by ''zajarać'' porannego szluga.
      Paliłem na okrągło ,rano,po każdym jedzeniu,jak byłem wesoły,jak byłem smutny,w nocy wstawałem bo chciało się palić....wypalałem od 2 do 4 kartonów fajek a jak czasem byłem przepalony na amen urywałem filtr i paliłem z fifki by był ten kop w płuco...wiem idiotyzm nad idiotyzmy i słów na mnie nie ma ;-/
       
      waszfotograf_epapieros

      Jak sięgam pamięcią popalać zacząłem gdzieś w 7 klasie podstawówki i tak mi zostało,paliłem coraz więcej i więcej do tego śmierdziałem gorzej jak z pieca palonego albańskim węglem ;-)

      Próbowałem rzucać pierwszy raz jakoś w szkole średniej i głównym motywem było raczej głównie wydatki z tym związane a potem dopiero zdrowie, bo na tamten czas nie uprawiałem sportów by mi strasznie przeszkadzała zadyszka i brak tej krzepy ;-)
      Rzucanie palenia zaczynałem po części od środków zastępczych które polecił mi znajomy w postaci gum do żucia,jak wiem wiele ludzi uważa że ten smak jest ohydny a mi o dziwo pasował i czułem jakąś ulgę, w międzyczasie testowałem także plastry obydwa produkty są wyprodukowane przez znaną wszystkim firmę której tu nie podam nawet gdyby mi płacili dolarami ale o tym później.
       
      Pierwszy raz jak pamiętam było to rozstanie się z nałogiem bez żadnej pomocy środków nikotynowych,od tak bo Mama prosiła martwiąc się o moje zdrowie, no i nic....tylko tydzień wytrzymałem....
       
      Następny raz był już wspomagany wspomnianymi gumami dzięki którym wytrzymałem około roku...co najbardziej mnie irytowało w gumach? między innymi ich cena która była czasami większa niż same papierosy bo jak pamiętam spożywałem listek gum dziennie a taki listek kosztował w tedy coś około 15zł oraz fakt że gdy chciało się palić brałem gumę a jak zaraz był obiad itp to trzeba było gumę zmarnować bo jak wiadomo podczas jedzenia trzeba było gumę odstawić a jak już się jej nie żuło i odkładało natychmiast twardniała i była do wyrzucenia......
       
      Od pierwszego razu z gumami było jeszcze z dwie,trzy próby i dałem sobie spokój na wiele lat.
       
      Oczywiście badałem się przynajmniej dwa razy do roku, badania krwi oraz prześwietlenie płuc które o dziwo NIC nie wykazywały ale fizycznie było gorzej z roku na rok mniej siły,waga poniżej 55kg,biały jak śmierć i do tego brak większej siły już o długich wycieczkach rowerowych nie było mowy bo płuca wypluwałem a do tego poranny kaszel coraz silniejszy a nawet czasem i wymioty......
       
      Jak praca była nie patrzyłem na cenę papierosów aczkolwiek by zaoszczędzić brałem tam gdzie mieli tanie lub jak wielu brałem z pod lady od naszych sąsiadów....
       
      Mijały lata a ja czułem się coraz gorzej aż wreszcie gdzieś na przełomie 2010/2011 zainteresowałem się innowacyjnym produktem na tamte czasy który po prostu nazywał się :
       
      Więcej o samym produkcie i tym wynalazku napisałem TUTAJ
       
       
      Osobiście wolę by go nazywać elektroniczny inhalator nikotyny i przy tym zostańmy.
      Mój pierwszy inhalator do złudzenia przypominał zwykłego śmierdzącego papierosa w dodatku był praktycznie tej samej wielkości,w tej chwili nie pamiętam jaka to technologia była ale wiem że przy zaciąganiu nie wciskało się żadnego guziczka tylko automatycznie zaczął działać a na samym czubku świeciła się czerwona dioda imitująca żar.
       
      Ten model kosztował jak na tamte czasy 99zł i posiadał jeden wkład tytoniowy,
      Każdy następny kosztował około 15zł i według producenta miał zastąpić paczkę papierosów.
      Wtedy bardziej chodziło o zdrowie lub po prostu mniej szkodliwe skutki palenia.
      Jego minusem było krótka praca na baterii oraz wkłady praktycznie były jednorazowe aczkolwiek jak wielu tak i ja starałem się napełniać ponownie wkład strzykawką z różnym skutkiem więc starałem się szukać innego urządzenia bo widziałem w tym potencjał.
       
      Potem zainteresowałem się bardziej zaawansowanym urządzeniem jakim były urządzenia typu ''Ego''
      Urządzenia te miały już zaawansowaną baterię i przy moim użytkowaniu lądowałem ją na początku co 2,3 dni przy czym mojego pierwszego ''Papieroska'' praktycznie codziennie lub nawet czasem dwa razy dziennie więc różnica jest!
      Mój ''Ego'' miał pojemną baterię o odkręcanym systemie grzewczym co można było go czyścić oraz wkłady można było napełniać wielokrotnie i nie tak jak w pierwszym moim urządzeniu mało pojemne, tutaj można było wlać aż 2ml olejku zwanego liquidem!
       
      Także ''Ego'' miał wady takie jak :
      Wycieki,przypalona grzałka,watka i słaby tzw ''Kop w płuco''
      Pierwsze Ego pojemniczki na olejek miały wypełniona watką która lubiła się przypalić i mieliśmy efekt ''Bobra''
      Potem na forum znalazłem sposób by wspomnianą watkę zastąpić gąbką którą można było kupić w sklepie zoologicznym a która była wykorzystywana głównie do filtrów akwariowych,
      Był to strzał w dziesiątkę,brak przypaleń i nawet dało się upchać 2,5 ml olejku.
      Teraz został problem grzałek które czyściłem pod mocnym sprężonym powietrzem samochodową sprężarką czasem i dwa razy w tygodniu,zanim wpadłem na ten pomysł taką grzałkę która także była obudową wymieniałem dwa,trzy razy w tygodniu a jej koszt wtedy to 49zł czasem niewiele taniej, wiem drogo ale licząc wielokrotnie wydatki wi tak wychodziło mnie taniej niż kartony fajek o zdrowiu i lepszym samopoczuciu nie wspomnę bo to bezcenne.
       
      Następnym wynalazkiem były wkłady ''Bezwatkowe'' i tutaj pełen nadziei i euforii zacząłem z nich korzystać(do dzisiaj mam parę nowych zafoliowanych) wkłady na olejek były wielokrotnego użytku i np chodząc do pracy i mając już spory zapas takich wkładów dzień wcześniej napełniałem je strzykawką i pakowałem by następnego dnia mając co inhalować.
       
      Po jakimś czasie od tego momentu zapaliłem papierosa i znowu jakby przegrałem walkę!
       
      W pracy oraz w rodzinie wszyscy zachwycali się uroczym Desmoxanem więc i ja zaryzykowałem sporego wydatku, więc kupiłem...no i nico..ściema jak wielu na 20/30 osób które to zachwalały wiem że tylko 3 osoby nie palą,jedna przeszła szybko na tzw e papierosa a reszta pali do dzisiaj i innych osobach nie wiem bo nie mam kontaktu ale widziałem ją z papierosem więc wygląda że także pali...
       
      Wiem,liczy się nastawieni,motywacja,upartość w dążeniu do celu i najlepiej nie korzystać ze śmierdziuchów ani z gum czy e papierosów ale co zrobić gdy uwielbiamy dym i ten rytuał cały? wiec szukamy lepszego zastępstwa..nasze życie,nasze wydatki.....
      Dopiero po wielu latach prób istnym strzałem w dziesiątkę stały się tak zwane Boxy które są tak zaawansowane że mają nie które modele dotykowe ekrany a po instalacji aplikacji na smartfonie wiemy z jaką mocą,ile zaciągnięć itp zrobiliśmy do kompletu mamy dostępnych masę świetnych tzw parowników które w niczym nie przypominają pierwszych wkładów na olejki poza tym że służą do tego samego czyli posiadają zbiorniczek na olejek oraz grzałkę no i ustnik.
      Najnowsze parowniki inaczej nazywane ''Tanki'' można rozebrać na części pierwsze i praktycznie do każdego modelu możemy dokupić część zamienną licząc od szkiełek,ustników,uszczelek,systemów grzałkowych (RBA/RTA)
       
      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html

       

      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html

       

      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html

       

      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html

       

      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html

       

      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html
       
      Oczywiście NIE REKLAMUJE konkretne marki, a myślę że każdy znajdzie coś dla siebie, nie jestem typem człowieka który gania za każdą nowością, mi to ma pomagać i długo służyć i powiem że te parowniki które są widoczne na powyższych fotografiach mam do dzisiaj dokładnie 3 szt + mam masę części zamiennych w zapasie więc posłużą mi wiele lat oczywiście tym bardziej gdy cyklicznie będę je czyścił poza grzałkami głównie RBA i jednej uszczelce nic tam nie wymieniałem szkła od nowości(oczywiście raz na miesiąc czyszczone) oraz wyparzane ustniki w gorącej wodzie i tyle po prostu zalewam i korzystam,dodatkowo przez okres ponad 3 lat wymieniałem tylko raz baterie(komplet 2szt) nie które zasilania są na jedna baterię więc miałem zapas a inne zestawy są już na dwie więc może jeszcze kupię jeden komplet.
      Uważam kochani że nie ma co ganiać za każdą nowością tym bardziej jak jesteście skłonni do tego że was na coś namówią na stoisku itd,jeżeli wszystko działa tak jak powinno to po co zmieniać? może by spróbować nowych doznań itp
      Teraz koszty?
      Na samym początku tego wpisu jest link do wcześniejszych postów na temat inhalatorów gdzie ukazana jest grafika kosztów...uważam że jest bardzo niewłaściwa bo pokazuje ona coś takiego :
       
      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html
      Biorąc pod uwagę ceny w tym sklepie to może i tak jeżeli chodzi głównie o olejki.
      Natomiast u mnie w mieście są dwa stoiska tego sklepu więc wyboru nie ma,aczkolwiek zorientowałem się i mamy więcej takich sklepów;-)
      Ale wracając do cen,więc na dzisiaj ja wydaję na inhalowanie 40/60zł co dwa miesiące.a czasem 100zł co pięć/sześć miesięcy więc znikome ceny..nie wiem jak to obliczone że oszczędzamy około 170zł miesięcznie przy wydatkach 400zł na fajki w miesiącu?
      Ja wydawałem średnio 300zł a czasem i 450zł gdy zabrakło u dostawcy i biegałem do sklepu......
       
      Co się zmieniło w moim życiu dzięki ''Zdrowszemu'' nałogowi?
       
      1. Nie kaszle
      2. o wiele lepiej się czuję
      3. mogę robić i 100 km rowerem bez żadnego problemu ;-)
      4. przytyłem 17kg
      5. mam jakby lepszą pojemność płuc
      6. nie boli mnie codziennie głowa
      7. nie duszę się
      8. nie bolą mnie prawie codziennie stawy
      9. nie kręci mi się w głowie
      10. przede wszystkim NIE ŚMIERDZĘ 
      11. mogę o wiele dłużej wytrzymać bez e papierosa niż jak wcześniej bez fajek(zdarzało się że nie potrzebowałem inhalować i 7godzin i nie panikowałem ;-)
      12. Nie pracuję na etacie i mam z czego żyć( a to temat na inny post ;-)
      13. nie muszę wychodzić na dwór w mróz by zapalić(w tym wypadku inhalować mogę w domu)

      Wiem że nas Vaperów nazywa się idiotami,ciotami a nawet gejami..tak wiemy ale darujcie sobie każdy ma swój rozum co chce a zapewne ci co najgłośniej krzyczą jak e papierosy są złe przynajmniej raz w miesiącu na imprezie wciąga kokę ale nawet wcale nie musi wystarczy że je fast foody ;-)  ale o na nagonce na nas itp będzie drugiej części...

      Natomiast w tej chwili polecę wam świetnego bloga na którym znajdziecie masę wskazówek prosto od byłego nałogowego palacza śmierdzącego tytoniu a użytkownika i propagatora inhalatorów nikotyny a w dodatku Chemika ;-)

       

       
       To są plusy a minusy?
      Można wymienić parę niby mało istotne ale w moim przypadku to :
       
      Inhalator jest bardziej skomplikowany w obsłudze(dla początkujących) oraz trzeba pamiętać o większej ilości czynności np. wybierając się w podróż np na cały dzień lub z nocowaniem trzeba pamiętać o :
       
      By mieć zapas olejków,by akumulatory były naładowany,zbiorniczki zalane do pełna i chyba tyle bo w porównaniu ze zwykłymi papierosami bierzemy mała paczkę + zapalniczkę i w drogę..ale  o wadach zwykłych śmierdziuchów wszyscy wiemy ;-)
       
      http://www.waszfotograf.com.pl/2017/10/jak-zostaem-vaperem-ratuj-swoje-zdrowie.html
       
       
       Wiem że wśród swoich czytelników mam paru ''vaperów'' więc piszcie o swoich początkach'' lepszego życia'' w komentarzach.
      Do następnego
      Artur Gołębski

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      zwyczajnyinaczej
      Czas publikacji:
      sobota, 03 lutego 2018 15:21
  • sobota, 13 stycznia 2018
    • Shumee - czyli nowa platforma zakupowa!

      Żyjemy w świecie konsumpcji,oraz w nadmiernym pędzie dlatego lubimy robić zakupy w internecie ale z nadmiaru tych zakupów lubimy się zarazem pozbywać niepotrzebnych przedmiotów z szafy ale nie tylko.
      Na rynku mamy dosyć spory wybór portali sprzedażowych,ogłoszeniowych ale jak jedne są drogie jak i trudne w obsłudze to inne mają slaby zasięg,nie wiem jak wy ale jak ja coś kupuję czy sprzedaję i się zagadam to mogę tak przegadać noc jak wpadnę w temat ;-) 
      No ale że to są typowe portale funkcyjne(kup/sprzedaj) nie poznamy przy okazji kogoś ciekawego i właśnie tutaj przychodzi do nas Shumee.

      shumee_zwyczajnyinaczej

      Jak wielu mnie zna to wiedzą że jestem osobą która lubi zbierać różne przedmioty,tak jakby chomikować i nie potrafi się z nimi rozstać ;-)
      Oczywiście wiele przedmiotów jest mi potrzebne do fotografii lub do czynności związanych z prowadzeniem blogów,ale wiele rzeczy jak patrzę jest mi zbędna i postanowiłem je sprzedać(oj ciężko było wybrać;-)

      Po rejestracji trzeba zweryfikować swój profil w celu wypłaty gotówki za sprzedane przedmioty.
      przy rejestracji w celu weryfikacji konta bankowego robimy przelew 1zł
      Ważną a wręcz istotną rzeczą jest że za wystawienie przedmiotu do sprzedaży jak za zamieszczenie fotografii nic nie płacimy a za każdy przedmiot sprzedany portal pobiera tylko 3% prowizji i tak już zostanie i ośmielę się powiedzieć że to bije inne podobne portale na głowę przy czym tutaj z jak ładna kobieta robi u nas zakupy możemy ją zaprosić na kawę ;-) oczywiście nie należy tego nadużywać ;-D

      https://play.google.com/store/apps/details?id=com.shumee&hl=pl

      https://play.google.com/store/apps/details?id=com.shumee&hl=pl

      https://play.google.com/store/apps/details?id=com.shumee&hl=pl



      Na rynku jest parę portali do sprzedaży rzeczy nowych oraz używanych,ale mi głównie chodziło by dany portal był dostępny mobilnie na smartfony a w dodatku był łatwy w obsłudze oraz co najważniejsze był stabilny.
      Taką platforma jest wspomniane ''Shumee''
      Instalacja przebiega bez problemu,apke można pobrać z Google Play,Ap Story lub po prostu z witryny producenta

      Tutaj macie linka do Google play >>  Sumee na Google play

      https://shumee.pl/
       

      https://shumee.pl/


       
       
      https://shumee.pl/
       
       
      https://shumee.pl/


      https://shumee.pl/
       


      Więc i ja zacząłem swoją sprzedaż na platformie sprzedażowej Shumee,u mnie przede wszystkim znajdziesz fajne gadżety oraz akcesoria do fotografii ale także to co jest mi w danej chwili nie potrzebne i raczej już nie będzie a chodzi głownie o perfumy,akcesoria komputerowe itd

      Dodatkowo można poznać bardzo fajnych ludzi

      W wersji na deskopowe komputery lub inaczej mówiąc na witrynie głównej aplikacji po zalogowaniu mamy wygodne okna do przeglądania przedmiotów ale głownie do konwersacji ze swoimi znajomymi z shumee a tych może być sporo bo każdego dnia rejestruje się dużo osób a co za tym idzie chcąc sprzedać ciekawe przedmioty,do większej liczby użytkowników dotrze wasza oferta.
       Zapraszajcie kochani znajomych i poznawajcie nowych i sprzedawajcie i po prostu bądźcie Szumikami ;-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      zwyczajnyinaczej
      Czas publikacji:
      sobota, 13 stycznia 2018 17:55
  • wtorek, 09 stycznia 2018
    • Rezerwaty Przyrody ''Gołobórz''

      Witajcie moi drodzy i tutaj przyszedł czas na przedstawienie wam magicznego miejsca jakim jest Rezerwat Przyrody Gołobórz.

      Pewnie wiele osób się zastanawia gdzie on leży,gdzie się znajduje? a i owszem bo niestety nigdzie przy drogach nie ma tablicy informacyjnej...może i lepiej?

      Nazwa postu sugeruje pewien cykl który jak się uda zrealizować to powstanie jeszcze parę wpisów na temat Rezerwatów w Polsce między innymi np Park Kampinoski itp ;-)

      rezerwat_przyrody_Goobrz_3

       rezerwat_przyrody_Goobrz_1

      Parę słów o Rezerwacie.......
      Rezerwat przyrody Gołobórzrezerwat przyrody obejmujący część kompleksu leśnego o powierzchni 65,88 ha, w południowej części Wysoczyzny Siedleckiej, 4 km na południe od Siedlec. Został powołany Zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dnia 26.03.1982 r.(MP nr 10 poz. 74). Położony jest w leśnictwie Siedlce, w gminie Siedlce, na terenie wsi Grabianów, 4 km na płd. od Siedlec. Według Zarządzenia celem ochrony jest zachowanie różnorodnych zbiorowisk roślinnych z wieloma gatunkami roślin rzadkich i chronionych. Jest to rezerwat florystyczny (Fl) objęty ochroną częściową. Według głównego przedmiotu ochrony jest to rezerwat Biocenotyczny (BF), podtypu biocenoz naturalnych i pół naturalnych (np) natomiast według głównego typu środowiska należy do mieszanych (M) podtypu mozaika różnych ekosystemów (me). Przedmiotem ochrony jest mozaika zbiorowisk leśnych oraz nieleśnych, które wytworzyły się w bardzo odmiennych środowiskach na niewielkim obszarze. Walory przyrodnicze Rezerwat jest jednym z ciekawszych obszarów woj. mazowieckiego, o charakterze florystyczno – krajobrazowym. Ochroną objęto różnorodne zbiorowiska roślinne, z bogatą florą, w interesującej oprawie krajobrazowej. Jest to kompleks zwydmień, wśród których położone są zagłębienia przypominające fizjonomią tereny Puszczy Kampinoskiej. Występują tu takie zbiorowiska jak: grądy (Tilio-Carpinetum) w mozaice z płatami dąbrowy świetlistej (Potentillo albae-Quercetum), kontynentalny bór świeży (Peucedano Pinetum), śródlądowy bór wilgotny (Molinio-Pinetum), bór bagienny (Vaccinio uliginosi-Pinetum), kontynentalny bór mieszany (Querco roboris-Pinetum), brzezina bagienna (Betuletum pubescentis) oraz różne postacie torfowisk (z klas Scheuchzerio-Caricetea fuscae i Oxycocco-Sphagnetea). Niektóre partie drzewostanu mają ponad 120 lat, a w typowo wykształconym runie występuje kilka chronionych gatunków roślin: lilia złotogłów (Lilium martagon), wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum), orlik pospolity (Aquilegia vulgaris), pluskwica europejska (Cimicifuga europaea), podkolan biały (Platanthera bifolia), gnieźnik leśny (Neottia nidus-avis), pierwiosnek lekarski (Primula veris) i konwalia majowa (Convallaria majalis). Z roślin zaliczanych do rzadkich stwierdzono tu: czerńca gronkowego (Actaea spicata), miodunkę wąskolistną (Pulmonaria angustifolia), pępawę różyczkolistną (Crepis praemorsa), rutewkę orlikolistną (Thalictrum aquilegiifolium) i kłosownicę leśną (Brachypodium sylvaticum). 
       
      rezerwat_przyrody_Goobrz_15
       
      Zapraszam wszystkich do rezerwatu ''Gołobórz'' jest to niezwykłe miejsce gdzie tajemniczość i niecodzienność odgrywa ważną rolę,do tego świeże i czyste powietrze,nieopodal rozciągają się łąki nad rzeką Muchawką gdzie w poprzednich latach wypoczywali Siedlczanie ;-)...to były czasy! cisza spokój nawet teraz jest ciekawiej bo właśnie ludzi brak i te miejsca i tereny są bardziej dzikie,mimo że przez lata już zaniedbane przez rolników nawet bardziej zyskały przez swoją dzikość i niedostępność.
       
      rezerwat_przyrody_Goobrz_31
       
       
      rezerwat_przyrody_Goobrz_32
      Nie potrafię opisać zachwytu nad tym miejscem,dla wielu to tylko krzaki parę drzew i nic więcej..a jednak dla mnie jest one magiczne i ma w sobie niesamowity urok,no i nie wiem jak mówią parę drzew znajduje się na ponad 65ha ;-D
      Jest to miejsce szczególne może dlatego ze całe dzieciństwo mi się z tym kojarzy,jak wielu rolników i moi rodzice mieli łąki nad rzeka muchawką,pamiętam jak wiele aut,traktorów stało na łąkach,ludzie rozstawiali namioty,grała muzyka,paliły się ogniska było radośnie ,było wesoło...
      poza koszeniem trawy jeździło się tam np na grzyby,jagody,i zawsze te wyprawy były niesamowite,teren rezerwatu otoczony jest niezwykłymi górami,starym drzewostanem,i innym niezwykłym urodzajem które tworzy niesamowity klimat jakby nie pasujący do okolicy..
      W rezerwacie znajdziemy masę wąwozów,wzniesień niczym w górach,stare drzewostany oraz urokliwą rzeczkę która biegnie przez cały las od obwodnicy w okolicach Grabianowa aż po rzekę Muchawkę
       
      rezerwat_przyrody_Goobrz_37
       rezerwat_przyrody_Goobrz_22
       
      W rezerwacie jest pięknie praktycznie o każdej porze roku,ale moje serce skradł jesienią,tyle barw,kolorów które mienią się w blasku promieni słonecznych,wciąż czekam na zimę,śnieg bo właśnie wtedy byłem tylko raz i tylko z telefonem komórkowym i z końcówką filmu 35mm a było by cudownie gdyby się udało pokazać tą tajemniczość na czymś lepszym niż smartfon ale i tak jest na czym oko zawiesić mimo tego...
       
      zs1_334
       
      zs1_3401
       
      zs1_3551
       
      zs1_3591
      A na koniec pokazania wam Rezerwatu chciałbym zaprosić was na zbiór fotografii które powstawały w różnym okresie czasu uwiecznione na filmach fotograficznych od zwykłych fotografii przyrody po sesje fotograficzne...Zapraszam
       
      IMG_20160719_0020
       
      G1_1_z_7
       
      B18_20141031_0002_2
       
      G6_2_z_2
       
      M22_20160603_0012
       
      GGEktar100
       
      G1_6_z_7
       
      INSTAGRAM
       
      S50_20160210_0003
       
      3IMG_20171110_0030
       
      Fotografie wykonane głównie Aparatami Minolta Xg1 oraz Kiev88
       
      ANALOGI_z_Znakiem_wodnym2
       
       
      L2_00041
       
       
      IMG_20160927_0007_31
       
       
      przemo1_20131025_0001_2
       
      Y7_2_z_2
       
      E5_20140801_0013_2
      Wiele innych fotografii możecie zobaczyć w zakładce Fotografia Portretowa na Blogu #waszfotograf

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Rezerwaty Przyrody ''Gołobórz'' ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      zwyczajnyinaczej
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 stycznia 2018 12:03

Kanał informacyjny